Styl shabby chic, czyli urządzanie wnętrz starymi, bądź celowo postarzanymi meblami, jest ostatnio dość popularny. Jeden mebel, czy przedmiot w tym stylu, potrafi nadać niepowtarzalny charakter wnętrzu. W celu postarzenia mebli stosuje się przecierki, spękania, niedomalowania. Najlepszymi farbami do pomalowania mebli w stylu vintage są farby kredowe, które dają grubą, miękką, jakby wapienną warstwę, łatwo ścieralną, dzięki czemu można szybko osiągnąć efekt przetarć. Takimi farbami można malować nie tylko meble, ale także przedmioty metalowe czy szklane. Jeśli chcecie odnowić, przemalować jakiś mebel, niekoniecznie, na styl shabby chic, użyjcie farby kredowej, ale nie róbcie żadnych przetarć, wyszlifujcie go tylko na gładko.

renowacja szafkiSzafkę kupiłam za grosze, z myślą o jej odnowieniu i wypróbowaniu właśnie farb kredowych.

Tak prezentowała się przed zmianami, no cóż brzydactwo. Farby kredowe mają to do siebie, że powierzchni przed malowaniem nie trzeba specjalnie szlifować. Wystarczy ją wyczyścić i odtłuścić. Ja szafkę lekko przeszlifowałam. Dodatkowo szpachlą do drewna uzupełniłam małe ubytki w blacie szafki. Następnie szafkę rozkręciłam, ale niestety nie mogłam odkręcić tych metalowych elementów z drzwi (są przymocowane na stałe), więc musiałam pomalować to jako całość, z czego nie jestem do końca zadowolona. Całą szafkę pomalowałam dwoma warstwami białej farby kredowej, czekając aż warstwa wyschnie, przed nałożeniem kolejnej.

Shabby chic

Nie używałam wałka tylko pędzla, zależało mi, aby na meblu były widoczne pociągnięcia pędzlem. Zalecam użycie dobrych pędzli, które nie gubią włosów. Kiedy całość wyschła, przy użyciu drobnego papieru ściernego przecierałam mebel, aby uzyskać gładką powierzchnię. Tam, gdzie chciałam mieć przetarcia, po prostu przyciskałam mocniej papier. Na koniec na mebel należy nałożyć specjalny wosk w celu zabezpieczenia powierzchni. Ja użyłam dwóch warstw wosku.

Doszukałam się gdzieś informacji, że można najpierw na farbę nałożyć wosk, a dopiero później szlifować, aby farba nie pyliła, jednak nie próbowałam tej metody.

mebel shabby chic

 

                         Na koniec coś, co może się przydać:
porada

 

 

 

 

 

 

 

 

 

A Wy lubicie styl shabby chic?

  • Kasia Walczak

    Na pewno wygląda bardziej lekko i nowocześnie:)

  • Jak bardzo musiałaś wyszlifować szafkę przed malowaniem. Czy trzeba dokładnie zedrzeć lakier? Dawno już bym się zabrała za przemalowanie szafy, gdyby tylko ktoś mi ja wyszlifował. Czym to najlepiej robić? Papierem ściernym wystarczy?

    • Szafkę wyszlifowałam bardzo pobieżnie i wcale nie przykładałam się do tego, a to z tego powodu, że wszędzie czytam, że do malowania farbami kredowymi nie trzeba szlifować. Użyłam drobnego papieru ściernego. Farba pokryła szafkę, więc wszystko ok

      • Dzięki za odpowiedź. Jestem jednak laikiem w malowaniu mebli, więc jeszcze może napiszesz, jakim środkiem odłuszczać powierzchnie mebla. 🙂

        • Ja tej szafki jakoś specjalnie nie odtłuszczałam, bo farby kredowe mają to do siebie, że mebel nie musi być jakoś specjalnie odtłuszczony. Po prostu przetarłam ją wilgotną szmatką z płynem do mycia naczyń, ale tak, żeby jej nie przemoczyć. I to wszystko. Jednak jeżeli potrzebujesz czegoś extra, możesz użyć mydełka cukrowego lub mydła malarskiego – to specjalne preparaty do odtłuszczania ścian przed tapetowaniem, ale także właśnie mebli przed malowaniem. Można nimi też usuwać tłuszcz z płytek, np. w kuchni 🙂 W castoramie kupisz mydło malarskie. A jaką farbą planujesz malować?

          • Jeszcze nie wiem. Na razie zbieram pomysły, no i nie wiem, czy nie zaczekać do wiosny, bo teraz wietrzenie jest utrudnione.

          • Polecam w takim razie farbę kredową. One nie śmierdzą, nie musisz później lakierować, szybko schną. Wystarczy zabezpieczyć woskiem. Ja swoją szafkę przerabiałam w mieszkaniu, bo nie mam innej możliwości i moim zdaniem farba kredowa to najlepszy wybór w takiej sytuacji. Najgorszy był etap szlifowania, tak aby powstały przetarcia już po pomalowaniu, bo trochę się kurzyło, ale można też szlifować już po woskowaniu.

  • Ja też mam wielką pokusę wypróbowania farb kredowych. Myślałam o Annie Sloan. Chcę pomalować mebel na którym mi zależy i trochę się obawiam jak to wyjdzie 🙂 Twoja szafka wyszła bardzo cudnie i mam zachętę, żeby zakasać rękawy w zimowe wieczory 🙂 Pozdrawiam!

    • Bardzo dziękuję za miły komentarz. Farb Annie Sloan jeszcze nie używałam, piszę – jeszcze, bo bardzo mnie kuszą 🙂 i pewnie w końcu wypróbuję. W Internecie zbierają bardzo dobre opinie. Myślę, że możesz bez obaw próbować, na pewno wyjdzie pięknie. Pozdrawiam